Stoisz nad mapą Tajlandii i zastanawiasz się: wyspy Similan czy Surin? A może, jeśli lecisz na Ko Samui, dołożyć jeszcze Park Narodowy Ang Thong? Trzy morskie parki, trzy różne nastroje: turkusowe granity Similanów, spokojne, dzikie zatoki Surinów i zielony labirynt wysepek Ang Thong. Z naszego doświadczenia – to miejsca, które pamięta się latami: za kolory wody, miękki piasek, pierwsze spotkanie z żółwiem czy widok z punktu widokowego, po którym już nic nie wygląda tak samo.
Similan – turkusowe wyspy jak z pocztówki
Similany to Tajlandia w wersji „wow”: turkus tak intensywny, że trudno w niego uwierzyć, biały piasek jak mąka i wielkie, granitowe głazy wyglądające jak rozsypane zabawki olbrzyma. Główna zatoka na wyspie nr 8, z punktem widokowym przy słynnym Sailing Rock, to miejsce, w którym większość osób po prostu milknie – na chwilę nie ma znaczenia, że na plaży są inni ludzie.
Similany leżą na Morzu Andamańskim, najwygodniej dopłyniesz tu z Khao Lak. W sezonie 2026/27 park jest otwarty mniej więcej od 15 października 2026 do około 15 maja 2027 (stan na 3 października 2026), a poza tym czasem jest całkowicie zamknięty dla turystów. Rejsy, takie jak Similany Premium Plus z Khao Lak, łączą plażowanie z intensywnym snorkelowaniem na kilku rafach. To wybór dla osób, które lubią dynamiczny dzień, nie boją się szybkiej łodzi i chcą poczuć „rajską pocztówkę” pełną kolorów.
Surin – ciszej, dziko, bliżej natury
Na Surinach morze ma bardziej aksamitny odcień błękitu, a tempo dnia zwalnia. Zamiast jednej spektakularnej plaży – kilka spokojnych zatok, często zaledwie z jedną lub dwiema łodziami. W wodzie królują rafy: rozległe ogrody koralowców, ławice ryb, czasem majestatyczny żółw morski przepływający kilka metrów obok – zawsze jest to kwestia szczęścia, nigdy obietnica.
Archipelag Surin również leży na Morzu Andamańskim i dzieli sezon z Similanami: od około 15 października do 15 maja (stan na 3 października 2026) park jest otwarty, potem zamyka się na monsun i regenerację przyrody. Jednodniowe rejsy, takie jak Surin Premium Plus z Khao Lak, skupiają się na snorkelowaniu – zwykle są 3–4 dłuższe wejścia do wody, z czasem na spokojne unoszenie się nad rafą. To świetny wybór dla osób, które wolą mniej tłumów, bardziej „dziki” klimat i chcą mieć dzień nastawiony przede wszystkim na podwodny świat.

Ang Thong – zielony labirynt wysp koło Ko Samui
Po drugiej stronie kraju, w Zatoce Tajlandzkiej, czeka zupełnie inny pejzaż. Park Narodowy Ang Thong to 42 zielone wysepki rozsypane po turkusowym morzu jak sznur porozrzucanych kamieni. Z punktu widokowego na wyspie Wua Talap widzisz dziesiątki wapiennych pagórków wyrastających z wody – widok, który rywalizuje z najlepszymi panoramami w całej Tajlandii.
Na typowym rejsie z Ko Samui czekają Cię: krótki trekking na punkt widokowy, kajakowanie między wysepkami i snorkelowanie przy skalistym wybrzeżu. Park jest zwykle zamknięty od 1 listopada do 15 grudnia, a najlepsze warunki na spokojne morze i dobrą widoczność pod wodą statystycznie przypadają na luty–kwiecień (stan na 3 października 2026). Program takich wycieczek jak rejs do Parku Narodowego Ang Thong z Ko Samui jest różnorodny – to dobry wybór, jeśli oprócz morza lubisz też punkty widokowe i trochę ruchu.
Wyspy Similan czy Surin, a może Ang Thong? Jak wybrać dla siebie
Jeśli w głowie kołacze Ci pytanie „wyspy Similan czy Surin”, zacznij od tego, co jest dla Ciebie ważniejsze: widoki z góry, czy życie pod wodą, tempo dnia, czy raczej spokojny rytm.
- Wybierz Similany, jeśli marzysz o najbardziej „pocztówkowej” plaży, lubisz punkty widokowe i nie przeszkadza Ci, że na miejscu będzie więcej łodzi. Dzień jest intensywny, z kilkoma przystankami na snorkel i jedną dłuższą przerwą na plaży.
- Wybierz Suriny, jeśli priorytetem jest snorkelowanie na spokojnych rafach, mniej tłumów i bardziej dziki klimat parku. To dobry kierunek dla rodzin z dziećmi, które już dobrze czują się w wodzie, ale wolą łagodniejsze tempo niż na Similanach.
- Wybierz Ang Thong, jeśli nocujesz na Ko Samui lub Ko Pha Ngan i nie chcesz lecieć na Phuket czy do Khao Lak tylko dla jednego rejsu. Park łączy wszystko po trochu: panoramę z góry, kajaki, plażę i snorkel w Zatoce Tajlandzkiej.
Jako zespół Tajlandia da się Lubić z Phuketu współpracujemy ze sprawdzonymi lokalnymi partnerami. Na naszych rejsach w cenie masz zawsze transfer z hotelu, program, napoje, lunch, opłaty parków narodowych i ubezpieczenie – bez dopłat na miejscu. Standardowo jest anglojęzyczny przewodnik; w sezonie 1.11–31.05 wybrane terminy na Similanach i Surinach prowadzimy także z polskojęzycznym przewodnikiem. Warunki na morzu, widoczność pod wodą i spotkania ze zwierzętami zawsze zależą jednak od pogody i szczęścia.

Jeśli chcesz dorzucić do planu jeden z tych parków, a może połączyć Phuket, Khao Lak i Ko Samui w jedną trasę, pomożemy ułożyć cały wyjazd – loty, hotele, transfery i wycieczki. Sprawdź naszą usługę organizacji wyjazdu do Tajlandii, a konkretne rejsy zawsze rezerwuj przez formularz na stronie danej wycieczki.
Najczęściej zadawane pytania
Kiedy najlepiej jechać na Similany, Suriny i Ang Thong?
Similan i Surin National Park są otwarte mniej więcej od 15 października do ok. 15 maja, a resztę roku pozostają zamknięte (stan na 3 października 2026). Ang Thong jest co roku zamykany mniej więcej od 1 listopada do 15 grudnia; statystycznie najlepsze warunki panują od lutego do kwietnia. Dokładne daty zawsze potwierdzamy przed rezerwacją, bo zależą od decyzji parku.
Który park jest najlepszy z dziećmi albo dla osób z lękiem przed szybkimi łodziami?
Jeśli ktoś gorzej znosi szybkie łodzie, zwykle spokojniej będzie na rejsach do Ang Thong z Ko Samui – transfer jest krótszy niż z Khao Lak na Similany czy Suriny. Dzieciom, które lubią chodzić i wspinać się, często podoba się punkt widokowy i kajaki w Ang Thong. Similany i Suriny potrafią mieć falę, szczególnie na początku i końcu sezonu – zawsze uczciwie o tym mówimy przed rezerwacją.
Czy w jeden wyjazd da się wcisnąć Similany, Suriny i Ang Thong?
Tak, ale wymaga to sensownego ułożenia trasy. Zwykle łączy się Phuket lub Khao Lak (na Similany i Suriny) z Ko Samui lub Ko Pha Ngan (na Ang Thong), przemieszczając się promem lub lotem wewnętrznym. My często planujemy takie kombinacje „Andaman + Zatoka” w ramach indywidualnych wyjazdów, dbając, żeby w grafiku był też czas na odpoczynek między rejsami.

