Od 15 września 2026 Tajlandia wraca do krótszego pobytu bezwizowego: zamiast 60 dni dostaniesz na granicy 30 dni, z możliwością jednorazowego przedłużenia o kolejne 30 dni. Dla większości turystów wypoczywających 2–3 tygodnie nic się nie komplikuje, ale jeśli planujesz zimowanie albo objazdówkę po Azji, musisz dobrze policzyć dni i zaplanować wizę.
Uwaga: poniższy opis dotyczy obywateli Polski i stanu przepisów na 21 września 2026.
Tajlandia bez wizy 30 dni – nowe zasady od 15 września 2026
Tzw. ruch bezwizowy do Tajlandii dla Polaków od 15.09.2026 znów oznacza 30 dni pobytu na lotnisku lub przejściu granicznym, a nie 60 dni jak w latach 2024–2026. Zgodnie z rozporządzeniami opublikowanymi w Royal Gazette 31 sierpnia 2026, 60‑dniowy schemat został uchylony i zastąpiony 30‑dniową promesą dla 60 krajów, w tym Polski.
Nowa 30‑dniowa ulga bezwizowa dotyczy wyłącznie celów turystycznych. Krótkie podróże służbowe czy „drobna praca z laptopa” formalnie mogą wymagać innego typu wizy – w praktyce na lotnisku patrzy się głównie na bilet powrotny i długość pobytu, ale warto mieć świadomość, że przepisy są bardziej restrykcyjne niż dawniej.
Ważne: zmiana dotyczy tylko schematów bez wizy (visa exemption) i wizy „on arrival”. Wszystkie inne wizy (turystyczne TR, METV, Non‑Immigrant itd.) działają dalej na dotychczasowych zasadach – zmieniło się jedynie to, że zwykły „stempel turystyczny” przy przylocie daje teraz mniej dni niż wcześniej.
Okres przejściowy: kiedy wciąż 60 dni, a kiedy już tylko 30?
Kluczowa jest data wjazdu do Tajlandii (przejście przez kontrolę paszportową), a nie to, kiedy kupiłeś bilet. Zasada przejściowa wygląda tak:
- Wjazd najpóźniej 14 września 2026 – obowiązuje stary schemat 60 dni bez wizy; zachowujesz cały okres pobytu wybity w paszporcie, nawet jeśli część tych dni przypada już po 15 września.
- Wjazd 15 września 2026 lub później – dostajesz już tylko 30 dni pobytu bezwizowego.
Przykład: jeśli Twój samolot z Warszawy ląduje w Bangkoku 14 września wieczorem i zdążysz przejść kontrolę paszportową przed północą, dostaniesz 60 dni. Jeśli dotrzesz do okienka imigracyjnego już po północy czasu lokalnego, obowiązują nowe 30‑dniowe zasady.
Nie ma „obcinania” już wydanych stempli – jeśli przed 15 września dostałeś w paszporcie 60 dni bez wizy, możesz je wykorzystać do końca, o ile nie złamiesz warunków pobytu (np. podejmując nielegalną pracę).
Polska jest wymieniona w oficjalnej liście 60 państw, których obywatele od 15.09.2026 mogą wjechać bez wizy na 30 dni.

Przedłużenie pobytu o kolejne 30 dni: kto może i na jakich warunkach
Dobra wiadomość jest taka, że tajlandia bez wizy 30 dni nie musi oznaczać maksymalnie miesiąca pobytu. Nadal możesz jednorazowo przedłużyć swój 30‑dniowy pobyt bezwizowy o kolejne do 30 dni w urzędzie imigracyjnym w Tajlandii.
Jak wygląda procedura przedłużenia
Standardowo procedura jest taka sama, jak wcześniej przy 60‑dniowych stemplach:
- idziesz do dowolnego biura Immigration (np. w Bangkoku, Phuket, Krabi, Chiang Mai),
- wypełniasz formularz TM.7,
- dołączasz zdjęcie paszportowe i kopie stron paszportu,
- płacisz opłatę 1 900 THB (ok. 220 zł przy aktualnym kursie; kwota orientacyjna),
- dostajesz nowy stempel z nową datą „admitted until”.
Przedłużenie liczy się od pierwotnej daty końca pobytu, a nie od dnia wizyty w urzędzie – jeśli złożysz wniosek np. 25. dnia pobytu, dodatkowe 30 dni doliczą od daty z pierwszego stempla.
Limity i ryzyka
- Przedłużenie jest jednorazowe na jeden wjazd – czyli łącznie możesz mieć 30 + 30 = do 60 dni w ramach jednego pobytu bezwizowego.
- Decyzja jest uznaniowa – ambasady i konsulaty podkreślają, że zgoda zależy od urzędnika imigracyjnego (w praktyce turystom najczęściej się ją daje, jeśli nie ma innych problemów).
- Jeśli planujesz zbliżyć się do 60 dni, licz dni bardzo dokładnie i zostaw sobie 1–2 dni marginesu na wypadek kolejki w Immigration.
Limit wjazdów lądem: co oznacza dla „border runów” i objazdówek po Azji
Razem z powrotem do 30 dni bez wizy wraca też limit wjazdów przez granice lądowe. Rozporządzenia przewidują, że na podstawie ruchu bezwizowego można przekroczyć granicę lądem maksymalnie dwa razy w roku kalendarzowym (nie dotyczy to przylotów samolotem).
Wyjątek zrobiono tylko dla kilku krajów regionu (Brunei, Indonezja, Malezja, Singapur) – dla obywateli Polski limit dwóch wjazdów lądem w roku obowiązuje normalnie.
Co to oznacza w praktyce?
- jeśli lubisz objazdówki typu „Tajlandia – Laos – Wietnam – z powrotem do Tajlandii autobusem”, zrób maksymalnie dwa takie powroty lądem w jednym roku,
- „border runy” co miesiąc (wyjazd do sąsiedniego kraju na kilka godzin i powrót po nowy stempel) stają się bardzo ryzykowną strategią – szybko wykorzystasz limit, a dodatkowo możesz zwrócić uwagę imigracji,
- limit dotyczy tylko wjazdów lądem – możesz przylatywać do Tajlandii samolotem kilka razy w roku, ale jeśli robisz to bardzo często, urzędnik też może zadać kilka dodatkowych pytań.
Jeśli planujesz zimowanie w regionie i częste zmiany krajów, lepiej oprzeć się na wizach turystycznych (TR, METV) niż na samych stemplach bezwizowych.

Praktyczne scenariusze: 2–3 tygodnie, miesiąc, zimowanie w Tajlandii
Wakacje 2–3 tygodnie
Dla klasycznych wakacji 10–21 dni zmiana z 60 na 30 dni w praktyce nic nie zmienia. Wciąż:
- wjeżdżasz z samym paszportem (ważnym min. 6 miesięcy),
- dostajesz na lotnisku stempel 30 dni,
- masz spory zapas w stosunku do długości urlopu.
W takiej sytuacji nie musisz interesować się wizami, przedłużeniami ani urzędami – skup się na sensownym ułożeniu trasy (np. Bangkok + południe albo tylko Phuket/Krabi) i wypełnieniu pobytu fajnymi wycieczkami.
Jeśli szukasz inspiracji, zajrzyj do naszego poradnika jakie wycieczki w Tajlandii wybrać na pierwszy raz – opisujemy tam opcje od klasycznych wysp po dżunglę i parki narodowe.
Miesiąc w Tajlandii i „workation”
Przy pobycie w okolicach 30 dni też jest prosto – pilnujesz tylko, żeby wszystkie dni od przylotu do wylotu mieściły się w 30 dniach. Dni liczy się łącznie z dniem przylotu; ostateczną datę końca pobytu masz w paszporcie przy stemplu.
Jeśli chcesz zostać 5–6 tygodni, masz dwie opcje:
- wjechać bez wizy na 30 dni i na miejscu zrobić jednorazową 30‑dniową prolongatę w Immigration,
- z góry wyrobić wizę turystyczną TR (60 dni) przez system e‑Visa, a ewentualnie potem przedłużyć ją o kolejne 30 dni, jeśli planujesz ok. 3 miesiące pobytu.
Co wybrać? Jeśli Twoje plany są elastyczne i nie wiesz, czy na pewno zostaniesz ponad miesiąc, w praktyce zwykle wygodniej jest polecieć na 30 dni bez wizy, a decyzję o przedłużeniu podjąć już na miejscu. Jeśli od początku wiesz, że chcesz spędzić 2–3 miesiące w Tajlandii, rozsądniej od razu złożyć wniosek o wizę turystyczną.
Zimowanie 2–3 miesiące i dłużej
Przy nowym limicie „Tajlandia bez wizy 30 dni” zimowanie na samych stemplach bezwizowych staje się mało wygodne – musiałbyś liczyć na przedłużenia i kombinować z wylotami oraz limitem wjazdów lądem. Bezpieczniejsze scenariusze:
- Jednorazowy pobyt 2–3 miesiące – wiza turystyczna TR (60 dni) + przedłużenie w Immigration o kolejne 30 dni; łącznie do 90 dni w jednym ciągu.
- Częste przyloty/wyloty w regionie przez pół roku – rozważ wizę METV (Multiple Entry Tourist Visa), która pozwala wielokrotnie wjeżdżać na 60 dni w ciągu 6 miesięcy ważności (każdy wjazd można co do zasady przedłużyć o 30 dni).
- Długie pobyty półroczne i roczne – tu wchodzą w grę wizy typu Non‑Immigrant (np. emerytalne, rodzinne, edukacyjne czy „long‑term resident”). Wymagają one solidnej dokumentacji i zwykle nie są dobrym rozwiązaniem na pierwszy wyjazd.
Każda ambasada/ konsulat może mieć swoją listę wymaganych dokumentów, dlatego zawsze sprawdzaj aktualne informacje na oficjalnych stronach tajskich placówek dyplomatycznych i w systemie e‑Visa przed złożeniem wniosku.
Jak się przygotować do wyjazdu po zmianach przepisów
Najprościej planować „od końca” – najpierw ustal, ile realnie dni chcesz spędzić w Tajlandii, a dopiero potem dobierz schemat wjazdu:
- do 30 dni – wystarczy wjazd bez wizy (stempel 30 dni),
- 31–60 dni – 30 dni bez wizy + przedłużenie w Immigration lub wiza TR (60 dni),
- 61–90 dni – wiza TR (60 dni) + przedłużenie o 30 dni,
- częste powroty w ciągu 6 miesięcy – METV.
Przed zakupem biletów warto jeszcze raz zajrzeć na oficjalne strony (np. ambasady Tajlandii w Warszawie czy systemu Thai e‑Visa), bo praktyka pokazuje, że tajskie przepisy potrafią się zmieniać szybciej niż blogowe poradniki.
Przy planowaniu samej trasy i logistyki pomogą Ci nasze informacje praktyczne o Tajlandii oraz lista transferów i promów między wyspami – z naszego doświadczenia dobrze jest zostawić sobie na miejscu 1–2 „luźne” dni na wypadek przesunięć lotów czy pogody.
Jeśli planujesz być na Phuket lub w Krabi i chcesz maksymalnie wykorzystać swoje 30 (lub 60) dni bez wizy na zwiedzanie, sprawdź naszą aktualną listę wycieczek fakultatywnych po Tajlandii. Każdą z nich zarezerwujesz wygodnie przez formularz na stronie danej wycieczki.
Najczęściej zadawane pytania
Czy jako Polak wciąż mogę przylecieć do Tajlandii na 60 dni bez wizy?
Nie, jeśli wjeżdżasz 15 września 2026 lub później, dostaniesz tylko 30 dni bez wizy (z opcją jednorazowego przedłużenia o 30 dni w Immigration). 60‑dniowy pobyt bez wizy jest dostępny wyłącznie dla osób, które przekroczyły granicę najpóźniej 14 września 2026 – one zachowują swój „stary” stempel do końca okresu ważności.
Czy 30 dni liczy się od dnia przylotu czy od następnego dnia?
Liczy się łącznie z dniem przylotu. Na lotnisku dostajesz w paszporcie stempel z konkretną datą końca pobytu („admitted until”) – to ona jest wiążąca. Gdy planujesz trasę, licz wszystkie dni od lądowania do dnia wylotu włącznie i sprawdź, czy mieścisz się w tej dacie.
Czy mogę przedłużyć 30 dni bezwizowe przez internet?
Na dziś typowy turysta przedłuża pobyt w urzędzie imigracyjnym – osobiście, na formularzu TM.7, z opłatą 1 900 THB. W kilku prowincjach działa pilotażowy system e‑Extension, ale jego dostępność i zasady potrafią się zmieniać, dlatego w praktyce lepiej zakładać wizytę na miejscu i sprawdzić aktualne informacje już po przylocie.
Czy przy 2–3 tygodniach urlopu muszę iść do Immigration?
Nie. Przy pobycie do 30 dni wystarczy stempel bezwizowy z lotniska. Do Immigration idziesz tylko wtedy, gdy chcesz zgodnie z przepisami przedłużyć pobyt ponad 30 dni (lub załatwiasz inne sprawy wizowe).
Chcę spędzić zimę w Tajlandii. Czy da się to zrobić na samych wjazdach bez wizy?
Teoretycznie można łączyć 30 dni bez wizy + przedłużenie i kolejne przyloty, ale po pierwsze ogranicza Cię limit wjazdów lądem (maks. 2 w roku), po drugie częste krótkie pobyty mogą zwrócić uwagę imigracji. Do zimowania zdecydowanie bezpieczniej jest użyć wiz turystycznych (TR, METV) lub długoterminowych Non‑Immigrant, dobranych do Twojej sytuacji.
Źródła
- Government Public Relations Department – Revision of Thailand’s Visa Exemption and Visa on Arrival Schemes (04.09.2026)
- Government Public Relations Department – Thailand Revises Visa Policy for 65 Countries & Territories (15.07.2026)
- Ambasada Tajlandii w Waszyngtonie – New Tourist Visa Exemption Scheme (30 Days) Effective Date 15 September 2026
- VisasNews – Thailand to officially cut visa-free stay to 30 days on September 15, 2026
- Fly4free – Tajlandia oficjalnie zmieniła przepisy wjazdowe. Nowe zasady zaczną obowiązywać już 15 września

